Dziedzictwo czytane...

Wizyta w Muzeum POLIN jest drogą. Drogą nie tylko przez trudną przeszłość, ale i przede wszystkim przez egzotyczną dla nas dzisiaj rzeczywistość przedwojennych sztetli. Warto poznać, warto czytać, warto wiedzieć. Warto odkryć- także w sobie- świadomość obecności w przestrzeniach polskich miast i wsi zapomnianych często cmentarzy żydowskich, synagog...materialnych świadectw obecności. A wychodząc poza mury Muzeum, jako nauczyciel, przedsiębiorca, społecznik, historyk, pedagog, polityk pomyśleć o dziele ich ocalenia, aby w przyszłości dziedzictwo kulturowe nie było jedynie dziedzictwem czytanym, ale również oglądanym in situ.

Praca jest inspirowana tą kartką